Opublikowano: 2013-02-19

Rozmowa z Senatorem Robertem Mamątowem

Jak podsumuje Pan rok swojej pracy? Czy udało się osiągnąć w Senacie jakiś konkretny sukces? 
Pierwsze miesiące poświęciłem na dokładne zapoznanie się z pracą Senatu, dopiero rozpoczynałem parlamentarny staż. Za swój sukces uznaję przeprowadzenie projektu zmian w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej, dotyczących żołnierzy górników. Chodzi o żołnierzy, którzy byli przez władze komunistyczne przymusowo kierowani do prac w kopalniach, głównie uranu, w okropne warunki. Ci ludzie do tej pory, mimo, że uznano ich cierpienia i represje byli pozbawieni prawa do nieodpłatnych leków, jakie posiadają inni kombatanci. Uznałem, że ta sytuacja wymaga zmiany i zaangażowałem się w jej naprawienie.

Pracowałem jako sprawozdawca Komisji Praw Człowieka przed komisją ustawodawczą, później prezentowałem ustawę na posiedzeniu plenarnym Senatu. Czułem się osobiście odpowiedzialny za te 10 tys. osób, które jeszcze żyją. Chciałem, żeby Państwo Polskie choć
tak symbolicznie odwdzięczyło się za ich cierpienie. Moją satysfakcją jest to, że podczas głosowania zmiany poparli wszyscy obecni na sali senatorowie.Teraz ustawa czeka na głosowanie w Sejmie.

A Pana zaangażowanie na poziomie lokalnym, w okręgu z którego został Pana senatorem? 
Tutaj wspólnie z posłem Arkadiuszem Czartoryskim zaangażowaliśmy się w walkę o utrzymanie budowy nowej Elektrowni "Ostrołęka". Chcemy do końca wyjaśnić jakie są rzeczywiste przyczyny zaniechania tej strategicznej dla regionu, ale i całego kraju inwestycji.

Po wydaniu 250 mln złotych, więcej - pozytywnych opiniach ekonomicznych, politycznych, dotyczących bezpieczeństwa energetycznego Polski, nagle się z tego wszystkiego rezygnuje. Dlaczego? Będę nieustannie szukał odpowiedzi na to pytanie. Dla kontrastu podam, że  minister zdrowia komentując zmiany w ustawie o górnikach twierdził, że ciężar zmian finansowych, a chodziło o kwotę 5 mln zł, może być dla budżetu nie do udźwignięcia. A tu - państwowa spółka na rozpoczęcie budowy wydała nieporównanie więcej i minister skarbu twierdzi, że właściwie to...nie ma sprawy bo w międzyczasie zmieniły się priorytety. Więc ja mówię: panowie ministrowie za te pieniądze, które mogą być bezpowrotnie utracone 10 tys. ciężko chorych ludzi w Polsce miałoby nieodpłatnie leki przez 25 lat! To jest skala nieodpowiedzialności, nad którą nie można przejść do porządku!

Jestem przekonany, że ta elektrownia będzie wybudowana, na pewno kiedy Prawo i Sprawiedliwość przejmie władzę doprowadzimy do tego, że ten obiekt powstanie. Ta inwestycja ma ogromne znaczenie dla całego regionu - nie tylko Ostrołęki, ale Makowa Mazowieckiego, Ostrowi, Pułtuska - firmy budowlane z tego obszaru na pewno miałyby wiele zleceń. Mówimy na przestrzeni wielu lat o tysiącach miejsc pracy. Tego nie można tak zostawić w dzisiejszej sytuacji gospodarczej. To sprawa główna, oczywiście jest wiele codziennych trosk, z którymi zgłaszają się do mnie mieszkańcy. Tam gdzie mogę staram się zawsze pomóc.

Czy udają się jakieś wspólne działania lokalnych parlamentarzystów bez podziałów partyjnych?
Myślę, że wspólnie z parlamentarzystami z Prawa i Sporawiedliwości jesteśmy na takie działanie otwarci. Niestety widzę, że naszym kolegom z partii rządzących wielka polityka często na to nie pozwala. Mimo nawet życzliwych relacji personalnych, w głosowaniach  decyduje dyktat z góry. Ubolewam nad tym. Przykładem jest znowu choćby sprawa wspomnianej elektrowni. Wspólnie z posłem Czartoryskim podjęliśmy działania na rzecz inwestycji, poseł Andrzej Kania wybrał swój, inny sposób działania, nie przyłączył się do nas. Nie tylko, że nic nie osiągnął, ale dał się zbyć mglistymi obietnicami, które nie zostały dotrzymane. Podobnie sprawa ma się z obwodnicą Ostrołęki.

Jak można Pana Senatora spotkać, kiedy pełni Pan dyżury?
Zapraszam do swoich biur. W Makowie Mazowieckim pełnię dyżur w poniedziałki, w Ostrołęce we środy.





powrót