Opublikowano: 2019-06-03

Rząd odbuduje połączenia autobusowe. "My to naprawimy"

Podczas 79. posiedzenia Senatu zajmowano się ustawą o funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej. Dzięki niej przywrócone zostaną połączenia autobusowe w mniejszych miejscowościach. 

Izba Wyższa przyjęła ustawę bez poprawek, a głos w sprawie zabrał także senator Robert Mamątow: 

“Do tej pory martwiła mnie sytuacja i nieporadność komunikacyjna lokalna. Komunikacja zbiorowa również kuleje, na przestrzeni wielu lat wciąż trwał proces stopniowego kurczenia się siatki połączeń autobusowego transportu regionalnego. Z tymi problemami często zwracali się do mnie jako senatora sfrustrowani interesanci. Z całą pewnością problemy komunikacyjne może zrozumieć tylko osoba, która na co dzień jest zmuszona z korzystania z transportu zbiorowego. I dla takich osób liczą się jedynie konkretne działania.

Dlatego też niezmiernie cieszy mnie fakt, że powstanie fundusz rozwoju przewozów autobusowych, z którego dofinansowywane będzie przywracanie lokalnych połączeń.

Na tą chwilę czekało wielu rozgoryczonych obywateli, którym poprzednia władza zlikwidowała owe połączenia poprzez sprywatyzowanie PKS.

Te chybione decyzje pozbawiły ogromną część społeczeństwa, zwłaszcza z mniejszych miejscowości, możliwości docierania do pracy, szkół, placówek zdrowia i instytucji, a wręcz niektórych obywateli kontaktu ze światem i cywilizacją. Kogo ta drastyczna decyzja obciąża? Rządy PO/PSL dopuściły do upadłości PKS, nie proponując nic w zamian. Platforma Obywatelska przez 8 lat nie zrobiła nic, żeby przywrócić normalność w lokalnej komunikacji.

Brak możliwości dojazdu do pracy to skazanie milinów ludzi na wegetację, na depresję, to brak szans na założenie rodziny z powodu nędzy. Nie można wykluczyć działania z premedytacją, którego celem była destabilizacja państwa, nakręcanie emigracji młodych Polaków. Nie masz samochodu, nie masz prawa jazdy, nie masz pieniędzy? To wegetuj lub wyjedź na szparagi.

Bo przecież w skutek likwidacji połączeń z dnia na dzień mieszkańcy wielu miejscowości musieli zrezygnować z pracy – a co za tym idzie powiększyć grono bezrobotnych. Zwiększenie siatki połączeń autobusowych stworzy wyczekiwane powyższe możliwości. Dzięki odbudowie lokalnego transportu publicznego, który jest miedzy innymi jednym z elementów tzw. Nowej piątki PiS, zostanie naprawione to, co zostało zepsute.

Głosy przeciwników tego pomysłu, którzy twierdzą, że ,,PiS chce reanimować trupa”, ponieważ z ich obserwacji wynika spadające zainteresowanie lokalnymi połączeniami z powodu ,,przyzwyczajeń” do transportu indywidualnego, to gruba przesada, brak wyobraźni i empatii. Rozkłady jazdy to porażka, autobusy jeżdżą jak chcą, ludzie nie mają jak się wydostać z tej pułapki, więc są zmuszeni do kupna samochodów, bo oczywiście na co mieli liczyć? A zaznaczyć należy, że nie każdy go ma i nie każdego stać by go mieć.

Na oburzenie osób, które korzystają z komunikacji publicznej szefowie PKS-ów tłumaczą zamykanie kursów bilansem ekonomicznym i tym, że, ,,nie mogą wozić powietrza’’. Uważam jednak, że jeśli rozkłady jazdy będą układane dla ludzi, a nie dla przewoźników, to będzie i frekwencja. Bo jak przykładowo nazwać sytuację,  gdy autobus jest tylko jeden w niedzielę i tylko wieczorem, zamiast rano wozić ludzi do pracy? Skąd ma brać się ta frekwencja? PKS, zamiast zmieniać trasę przejazdu i godziny, woli zlikwidować kurs. W taki sposób zniknęło ogrom połączeń, mimo że ludzie wskazywali na taką potrzebę w planie transportowym.

Dofinansowanie ma dotyczyć linii komunikacyjnych nie funkcjonujących od co najmniej 3 miesięcy przed wejściem ustawy w życie oraz linii, na które umowa o świadczenie usług dotyczących publicznego transportu zbiorowego zostanie zawarta po jej wejściu w życie.

W kwestii dofinansowania przewozów autobusowych będzie potrzebna współpraca z samorządami, także powiatowymi i gminnymi, gdyż bez zaangażowania samorządów ten projekt się nie powiedzie. Liczę jednak na to, że będzie inaczej. Ponieważ przeznaczenie kwoty 800 mln zł na dofinansowanie deficytu w przewozach autobusowych, dopłacenie do 1 złotego do każdego wozokilometra, i sfinansowanie przez samorządy do 30 procent tego deficytu to bardzo dobre, racjonalne rozwiązanie, aby powiodło się docelowo zlikwidować wykluczenie komunikacyjne.

Poprzedni rząd obrócił w nicość PKS, ale my to naprawimy. W związku z powyższym jestem za wprowadzeniem tej ustawy.”

powrót