Opublikowano: 2015-07-14

W obronie pokrzywdzonych

Senator Robert Mamątow wystąpił w ostatnich tygodniach z kolejnymi interwencjami dotyczącymi osób, które czują się pokrzywdzone przez wymiar sprawiedliwości i inne instytucje Państwa polskiego. 

Pierwsze ze złozonych oświadczeń dotyczy pani Marleny J., której sąd nakazał wydanie syna Marcusa ojcu zamieszkałemu w Danii, mimo tego, że ojciec był w przeszłości karany za gwałt oraz jest alkoholikiem. "Nie rozumiem, dlaczego sądy polskie z taką gorliwością, ignorując dobro i więzi uczuciowe matki dziecka ka, usiłują zabrać dziecko polskiej matce i wywieźć je do Danii" - stwierdza senator.

Następna sprawa dotyczy zabrania z domu trojga dzieci pani I. Ze zbadanych okoliczności wynika, że postanowienie nakazujące matce oddanie dzieci do domu dziecka nie zawiera nawet uzasadnienia! Zabranie dzieci odbyło się w traumatycznych dla dzieci okolicznościach, z użyciem siły i przemocy wobec matki, jej sióstr oraz samych dzieci. "W postępowaniu nie wzięto pod uwagę życzenia dzieci, które chciały zostać z matką. Co ciekawe, dopiero po zabraniu dzieci, trzy dni potem, sąd zarządził badanie dzieci na okoliczność relacji rodzinnych i więzi z matką. Wypadałoby takie badania przeprowadzić przed zabraniem dzieci, a nie po ich zabraniu" - pisze min. do do Prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta i Rzecznik praw obywatelskich Ireny Lipowicz, senator Robert Mamątow.

Kolejna interwencja senatora Mamątowa dotyczy obrony miejsc pracy sanitariuszy zatrudnionych w Centrum Zdrowia Dziecka, którzy w sytuacji zwolnienia grupowego pozbawieni są należnych im świadczeń. "Nosi to wręcz cechy handlu ludźmi, wykorzystywania ich przymusowej sytuacji pracowniczej. Uważam, że istnieje tu podejrzenie łamania praw pracowniczych, a także naruszenia prawa o zamówieniach publicznych, jeśli chodzi o zamówienie publiczne na usługi zewnętrzne". 

O zajęcie stanowiska tej sprawie poproszony został min. Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Główny inspektor pracy.

powrót