Opublikowano: 2016-08-29

Zachowali się jak trzeba

Pogrzeb Danuty Siedzikówny ?Inki? i Feliksa Selmanowicza ?Zagończyka? przywraca godność nie im, bo oni nigdy jej nie utracili, lecz Państwu Polskiemu, które przez lata, nawet po 1989 r. nie potrafiło uhonorować swoich bohaterów ? powiedział podczas mszy św. w Bazylice Mariackiej w Gdańsku prezydent Andrzej Duda.

W Bazylice Mariackiej, poza metropolitą gdańskim i prezydentem Polski, obecni byli m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, premier Beata Szydło wraz z ministrami, m.in. szefem MON Antonim Macierewiczem oraz przedstawiciele Sejmu i Senatu, Dowództwa Garnizonu Gdynia i władz samorządowych.

W uroczystościach uczestniczyła również delegacja miasta Ostrołęki. Obok prezydenta miasta Janusza Kotowskiego, przewodniczącego Rady Miasta Jerzego Grabowskiego swój udział zaznaczyli również parlamentarzyści: senator Robert Mamątow i poseł Arkadiusz Czartoryski. Do Gdańska przyjechało także wielu mieszkańców, którzy osobiście chcieli oddać hołd bohaterom. Wśród uczestników uroczystości był także prezes IPN Jarosław Szarek i wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk, który w 2014 r. wspólnie z zespołem odkrył szczątki "Inki" i ?Zagończyka? na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.

Mszy św. w bazylice gdańskiej przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź.
 
- Po latach nazwano ich żołnierzami wyklętymi, niezłomnymi. Ale nazywano ich także inaczej: bandytami, zdrajcami ojczyzny, sługusami reakcji. Byli tępieni, torturowani, zabijani, skazywani na wieloletnie wyroki, odzierani z żołnierskiej czci, honoru i godności. Nie tylko oni, ale też rodziny, które się ostały i cierpiały ? mówił.
 
Arcybiskup podkreślił, że żołnierze ci byli bohaterami polskiej wolności, prawdziwymi sługami ojczyzny, autentycznymi polskimi patriotami. Dodał, że obecnie często się słyszy, iż różne ugrupowania zawłaszczają słowo patriotyzm. - Patriotyzm nie jest monetą przetargową. Patriotyzm nosi się w sercu. I patriotyzm niejedno ma imię. Inaczej brzmi w ustach: polityka, dyplomaty, biznesmena, robotnika, hutnika, stoczniowca, oficera, żołnierza, szarego obywatela. Ale treść jest zawsze ta sama ? powiedział.

Po mszy świętej wielotysięczny kondukt przeszedł ulicami miasta na Cmentarz Garnizonowy. Szczątki ?Inki? i ?Zagończyka? spoczęły w grobach dokładnie w dniu 70. rocznicy wykonania bestialskiego wyroku na obojgu bohaterach.  

Na mszy św. w bazylice

Przemawia prezydent Duda

Rusza kondukt pogrzebowy

Na ulicach Gdańska

Kondukt pogrzebowy

Z harcerską służbą medyczną

Uroczystości na cmentarzu garnizonowym

Przed pochówkiem

Cmentarz garnizonowy- pochówek

powrót